Bitcoin w tarapatach. Czy bit coin przetrwa.

Bitcoin to jedna z pierwszych kryptowalut, która już miała swoje upadki i wzloty. Jak możemy przeczytać w Internecie padła ona ostatnia (sierpień 2012) ofiarą ataków hakerskich, których skutkiem było wykradzenie użytkownikom około 24 000 Bitcoin.

Wykradziona ilość bit coin po przeliczeniu na kurs z początku września 2012 daje kwotę około 800 000 PLN. Jak widać to niemała kwota.

Od samego początku wiadomo było że bit coin ma plusy i minusy. Bitcoin występuje wyłącznie w formie cyfrowej i można go przechowywać tylko i wyłącznie w cyfrowych portfelach. Cała idea działania oparta jest na P2P dzięki czemu wszelkie operacje, transfery są poza jakąkolwiek kontrolą instytucji.

Tak mocne skoncentrowanie się na elektronicznej formie istnienia stwarza możliwości elektronicznych prób ataków na portfele użytkowników lub na inne strategiczne elementy całej sieci P2P tworzącej jedną całość.

Jak się okazuje celem ataku była giełda na której można zamieniać bitcoin na dolary czy euro i odwrotnie.
Jak można doczytać w internetowych wiadomościach przyczyna tak łatwego ataku jest banalna – brak jakichkolwiek zabezpieczeń kopii kluczy do cyfrowych portfeli. To one właśnie były celem samym w sobie.

I tu właśnie idea pełnej anonimowości posiadaczy bitcoin obraca się przeciw nim ponieważ skoro całość bazuje na anonimowowści to i przestępcy pozostali anonimowi.

Można sobie zadać pytanie czy o braku zabezpieczeń ktoś wiedział i skrzętnie to wykorzystał czy może był to strzał na ślepo.

Ja mam za sobą przygodę z kryptowalutą (linki poniżej) i jak na razie nie planuje nowych inwestycji w tym kierunku, a Ty jeśli poszukujesz ryzyka, sprawdź bieżący kurs Bitcoina.